Dziś mi przyjaciółka opowiedziała o pewnym przejezdnym. Może nudna historia lecz mnie zainteresowała więc tu ją napiszę. Pewnie to tak nie wyglądało, lecz ja tak zrozumiałam.
Moja przyjaciółka , miała dodatkowa lekcję w szkole, a po niej nie miała dowozu. Więc musiała czekać na przystanku na autobus kursowy. Wtedy na ten przystanek przyszedł (przyjechał) pewien facet. Pochodził z polski i jak ona zaznaczyła mówił normalnie po polsku. Rozmawiał później z osobami na przystanku. Jechał do Szklarskiej Poręby i wskazując na swoje manatki, mówił że to cały dorobek jego życia. Było to 13 torb i waliz.
W sumie to tyle ile się o tym dowiedziałam. Dla większości to nieciekawa historia jakiegoś faceta. Lecz jako że ja lubię myśleć jestem tym zainteresowani. Daje mi to wiele możliwości domyślenia się niektórych rzeczy. Na przykład ten mężczyzna nie był przesady, sadzać że miał 13 waliz. Możliwe że się przeprowadzał w inne miejsce , odcinając się od poprzedniego zamieszkania. Może był zdesperowany? Mozę miał jakaś szansę na lepsze życie? Albo znudziło mu się życie w starym miejscu?
Nie wiemy.... Lecz możemy się domyślać. I właśnie to lubię. Mam teraz ciekawy temat do rozmyślań zamiast głupot Będę się zastanawiać czy mu się powiodło. Kogo spotkał? Czemu wyjechał i dlaczego przypadkowym ludziom na przystanku o tym mówił? Dla większości to jest nudne bo nie mają wyobraźni, ale jako że ja podejrzewam że takową posiadam zamierzam się w to zagłębić i cieszyć się z życia.
Znów zanudzam :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz