sobota, 19 stycznia 2013

Grymasy i coś o świecie

No i odpłynęła....
Jak to co? No, chęć pisania o wyobraźni. Znikła, wyparowała i tak dalej i tak dalej....
Po prostu ostatnio zajmuję się bardziej przyziemnymi rzeczami, niż rozmyślanie. Oczywiście nadal to robię, nadal marzę, lecz już nie w takiej skali. A to wszystko pewnie dlatego że mam ferie! Wprawdzie już połowa prawie minęła, ale są. To w trakcie nich zaczęłam planować więcej spotkań ze znajomymi... Planować, bo na razie mało co z tego wynikło. Gdyż wszystko co miałam zaplanowane i umówione w tym tygodniu musiało zostać przełożone. W tym mój ukochany wyjazd na łyżwy. Ale i tak pojechałam tyle że z rodzinką...
Hmm... Ale nie wszystko stracone, dziś ma do mnie przyjść koleżanka na nocowanie. Ale ciii...

I po co ja wam to wszystko piszę? Może dlatego że nie mam komu innemu? Sama nie wiem, rozumiem tylko tyle że piszę tu same głupoty które nie zainteresują nikogo.

A właśnie głupoty! Ostatnio pisałam o hobbicie i muszę przyznać że nadal jestem pod wpływem filmu. Ciągle słucham soundtracków i wyobrażam sobie poszczególne sceny filmu i staram przewidzieć jak twórcy pokażą przyszłe przygody wyprawy. O których ja już wiem, gdyż czytałam książkę. Czasami mam ochotę odpłynąć z realnego świata i zacząć żyć w Śródziemiu czy innej fantastycznej krainie. Na razie udaje mi się to tylko myślami. Lecz to dobrze, bo gdyby było inaczej pewnie nie wiedziałabym jak wrócić. Tak jak każdy jestem niezerwanie związana z tym światem. Może to wyglądać jakbym narzekała, lecz ja się naprawdę cieszę ze tu żyje. Nasz świat też jest ciekawy i niesamowity. Trzeba tylko wytknąć nos poza swój pokój, dom, miejscowość, kraj...
I tu odzywają się moje marzenia o podróżach po świecie, by poznać innych ludzi, inne kultury. By zobaczyć wiele pięknych miejsc. A na koniec móc wrócić do Polski, do mojej ukochanej dolinki w której mieszkam i cieszyć się, że nie odbiega ona od reszty świata i tak samo jak on cały jest niesamowita....

(Mam taka prośbę małą jeśli mnie ktoś czyta.
Znacie jakieś ciekawe i straszne horrory psychologiczne?
Takie z mała ilością krwi.
Będę wdzięczna, gdyż będę miała i filmy i świadomość że ktoś mnie czyta.
A nawet jak nikt nie napisze, będę robić dalej to co robię.
Po prostu to taki mały test ;D)

czwartek, 10 stycznia 2013

Hobbit

Tak, tak... Hobbit... Miało być o wyobraźni lecz na razie myśli zaprząta mi film, a dokładniej od soboty kiedy go ujrzałam. Muszę się nauczyć by nie polegać na swoich obietnicach. Może kiedyś będzie o wyobraźni  nie martwcie się.

 Nic nie  poradzę że zakochałam się w książkach Tolkiena  Naprawdę, możecie nie podzielać mojego zdania, ale ja wprost pochłonęłam trylogię Władca Pierścieni, książkę po książce bez przerw, tak ze teraz nie wiem kiedy kończy się jedna a zaczyna druga... -.- Z czytaniem hobbita było tak samo, nawet przeczytałam go dwa razy, a film jest wspaniały. Oczywiście, nie jest dokładnym odwzorowaniem książki  lecz to mi nie przeszkadza, nie da się nakręcić idealnie według książki. Jedynie czego się mogę przyczepić to ilość walki, czytając nie spodziewałam się że tyle tego będzie, a to dopiero pierwsza część! No i jeszcze co mnie strasznie wręcz irytowało to... Polski Dubing. Nie wiem jak to robili lecz do większości postaci dobrali złe głosy. No ale z tym nic nie da się zrobić.

Muzyka
Nawet teraz słucham muzyki z filmu  uwielbiam takie klimaty, a w dodatku to potęguje mój refleksyjny dziś nastrój. W tym filmie to jest coś cudownego, naprawdę, właśnie szukam swojej ulubionej melodii ale podejrzewam, że nie znajdę, gdyż wszystko mi się podoba. Co do piosenek ze słowami to na 100% wolę je po angielsku, np. pieśń krasnoludów. Po polsku brzmi niemrawo a w oryginale jest epicka.

No to na tyle :)
Kocham Hobbita!

wtorek, 8 stycznia 2013

Przeprosiny i wyobraznia

Po pierwsze przepraszam za przerwę...
Nie skapłam się że o tak dawna nie pisze. Może to głupie i banalne wytłumaczenie ale tak było, byłam zajęta innymi rzeczami ^^. Ojeju... minęły święta, nowy rok, a za trzy dni ferie. Minęło tyle wspaniałych tematów...
Przeżyjemy :D. Trzymajmy się tego i przejdźmy do konkretów.

W czasie mojej nieobecności zdążyłam napisać z moją koleżanką wiersz i krótką książkę, przyprawiając przy tym nasza kochana panią bibliotekarkę na ataki zachwytu :D Dzięki nam wpadła na pomysł zorganizowania konkursu na wiersz o bibliotece i nasz będzie jako pierwszy oddany. ;)
Z moją przyjaciółką zauważyłyśmy ze jeśli współpracujemy to możemy stworzyć wspaniałe rzeczy, uzupełniamy się pod tym względem... Żadna z nas nie potrafiłaby napisać sama wiersza o bibliotece, zwariowanej książki o wyobraźni i zrobić do niej obrazków (Obecnie są w toku prac)

Czyli teraz to co kocham: Przemyślenia o wyobraźni!!!
Jak już napisałam nasza książka była właśnie o niej. Moim zdaniem ludzie żyją w kilku światach. Po pierwsze w tym naszym jednym wspólnym w którym pracujemy, tworzymy, komunikujemy się  Oprócz niego są jeszcze inne światy książek, internetu, danych filmów.Ale najważniejsze są nasze prywatne światy. Te w których zagłębiamy się spiąć, marząc, myśląc.

Cdn. Ponieważ to  jest wspaniały temat na osobny post.
(Przepraszam za chaos :/ )