Wiem... To jest karygodne
Nie pisać od tak dawna. W myślach planowałam niezliczone ilości postów, które niestety nie miały kiedy dojść do skutku. Nie, nie z braku czasu, lecz z powodu prostego lenistwa. Dziś w nagłym przypływie dobrej energii i z okazji końca roku szkolnego, postanowiłam coś napisać. :D
Myśli i tematy mieszają mi się w głowie lecz nie wiem czy coś się z tego nada.
Cieszcie się i radujcie albowiem nadeszły upragnione wakacje! Czas pełen lenistwa i nic nie robienia, ku zgrozie rodziców :D
A naprawdę to trochę planów już jest;) I to nie tylko leniuchowania. Jest w tym i poprawa stylu życia, odżywiania się i dodatek sportu... Lecz wiadomo co z tego wyjdzie ;P
Na początku lipca od 1-6, czyli już w poniedziałek wyjeżdżam na Sercańskie Dni Młodych (SDM) w Pliszczynie. Jadę tam z Zuzą. będziemy spać w jednym namiocie ;) Zapowiada się dobrze, modlitwa, sport, pielgrzymka, warsztaty, koncerty, kabaret Łowcy.B i oczywiście najlepsze z tego NAMIOTY :D Zamierzam się zapisać na warsztaty teatralne, a jakbym z jakiegoś powodu z nich zrezygnowała to na psychologiczne lub bębniarskie. Oczywiście wszystko może ulec zmianie. Z parafii jedzie nas niewielka grupa, więc połączyliśmy się z grupą z Makowa Podchalańskiego. Ogólnie z okolicy będzie nas o wiele mniej osób niż w tamtym roku. Trochę szkoda, ale przeżyjemy. Odetnę się wreszcie od telewizji i internetu..... No powiedzmy xd Będę wykorzystywać każdą szansę by ładować telefon (ograniczona liczba kontaktów), bym mogła korzystać z gg. Ale obiecuje że tylko tyle ;)
Oprócz tego, na co najmniej dwa tygodnie pojadę do mojej drugiej babci, pojadę z rodziną w góry (prawdopodobnie pójdziemy pieszo na Giewont). Mam nadzieje że jak co roku co najmniej raz pojedziemy do basenów termalnych. W domu pomaganie babci, wypady z koleżankami, ognisko i spanie na sianie z Zuzą i Gabuu... w stodole. ;) I może powtórzymy nasz ostatni numer z rzeką. Co za ulga, że jednak się nie rozchorowałam. Cały dzień prażyło słońce, a gdy weszłyśmy tylko do wody, zachmurzyło się i powiał zimny wiatr, niosąc odległe grzmoty.
Ogólnie rzez biorąc, te wakacje mają być spożytkowane w miarę dobrze. BYLE NIE SIEDZIEĆ PRZEZ WIĘKSZOŚĆ CZASU PRZED KOMPEM
Owinięta w ciepły polar (za oknem niby deszczowa jesień) Pozdrawiam. Ali ;)